Historia polskiego performance

Warszawa


W latach 1970-1990 rozwój sztuki żywej w Polsce proch wybitnie tubylczy charakter. Artyści, którzy byli zainteresowani sztuką żywą działali prawie w izolacji. gród ponad Wisłą była najsilniejszym środowiskiem performerskim w Polsce w latach 70. Artyści warszawscy prawie wcale nie znali artystów krakowskich czy wrocławskich. i odwrotnie. Warszawskie środowisko artystyczne rozwijało się niezwykle prężnie przez napływ interesujących osobowości artystycznych spośród całego kraju. gród ponad Wisłą była miastem otwartym, bez własnej tożsamości. możliwość zaistnienia nowych idei artystycznych w tym młodym i chłonnym środowisku poprzedni niezwykle łatwe. Niewątpliwym liderem artystycznym awangardowej Warszawy był Włodzimierz Borowski. twórca nie tworzący koterii, sarkastyczny też spośród awangardy, interesowny i funkcjonujący jakby na własną szkodę. Warszawskie środowisko składało się spośród większej liczby artystów zainteresowanych sztuką żywą, nie było artysty lidera, kto chciałby podrzucić swoje poglądy. W Warszawie poprzedni większe środki finansowe możliwe aż do zdobycia przez organizatorów wystaw, festiwali i galerii. Sztuką żywą interesowali się głównie artyści młodzi, skupieni wokół galerii studenckich, bardziej otwarci na kontakt spośród artystami i krytykami zagranicznymi. Tuż rozgałęzienie w rozgałęzienie słynnej galerii Foksal pojawiła się spora liczba galerii tzw. mniejszego znaczenia: galeria Repassage, galeria Dziekanka, galeria Remont, galeria Stodoła, galeria pokaz czy w otwarta w latach 80. galeria Działań. Wszystkie one dawały szansę prezentacji sztuki artystom eksperymentującym. zbytnio każdą spośród tych galerii stały niezwykle grunt nazwiska kuratorów (komisarzy) i organizatorów. to w gruncie rzeczy od momentu nich zależało wreszcie kształt warunków prezentacji sztuki performance: Włodzimierz Borowski, Henryk Gajewski, Tomasz Sikorski, Fredo Ojda, Jolanta Ciesielska. wypada pobrać przy uwagę godny uwagi fakt, że sztuka performance "oficjalne" wstąpienie miała wówczas w roku 1978, przecież tacy artyści jak Jan Świdziński (twórca sztuki kontekstualnej), Marek nieodzowny (Think crazy), Ewa i Andrzej Partum, Krzysztof Zarębski czynili niezwykle obdarzony wyobraźnią tumult na obrzeżach sztuki nazywając i klasyfikując ją niezwykle różnie. Artyści liderujący w środowisku warszawskim sprzyjali młodym performerom i w ów maniera tworzył się interesując szereg wzajemnych powiązań.